Na wstępie powtórzę, to co wielu doświadczonych użytkowników mówi-feromony to żaden złoty środek, nie staniecie się bogami po paru psiknięciach feromonów, one dają wiele, ale trzeba temu pomóc…
Tak jak wspominałem miałem problem z samooceną mimo komplementów ze strony kobiet, zacząłem chodzić na siłownie, biegać aby poprawić swoje samopoczucie, lecz najwięcej dały mi feromony. Pod żadnym względem nie nastawiajcie się na super efekty już od 1szego użycia, możecie nie potrzebnie się zrazić.
Opowiem wam o jednej imprezie z wielu na których zauważyłem działanie feromonów. Mój dobry kumpel urządzał domówke, były tam także 2 przyjaciółki które od paru lat były nierozłączne a zarazem moimi koleżankami, od żadnej z nich nie odczułem nigdy większego zainteresowania na tle seksualnym. Na domówkę zaaplikowałem małą ilość Chikary oraz większą The Edge…no i zaczęło się..;)
Na wejściu dostałem od razu buziaka od jednej z nich, która miała chłopaka i zawsze była „grzeczna” nawet po alko, no dobra byłem w szoku ale obserwuje nadal….impreza się rozkręca, kolesie (nawet ci nowo poznani) wykazują co do mojej osoby duże zainteresowanie i szacunek, bardzo dobrze się z tym czułem, takie coś także nie było dla mnie czymś normalnym..W czasie imprezy obie te przyjaciółki(dodam całkowicie obiektywnie ze bardzo urodziwe-z kumplami daliśmy im 8,5-9) zaczęły jednocześnie przytulać się do mnie z obu stron, widziałem że były pobudzone, pomimo małej ilości alkoholu…Ale najlepsze się wydarzyło później-część ekipy poszła po alkohol do monopola a część odprowadzić koleżąnke na empek, wyszło tak, że (w wyniku moich starań ;p) zostałem sam w domu z jedna z tych przyjaciółek, od razu zabrałem się do roboty, zdjęcie stanika nie było dla mnie problemu,nie było żadnego oporu z jej strony, a później przenieśliśmy się na górę dokończyć dzieło;) Po wszystkim kontynuowaliśmy imprezę, do owej dziewczyny podbijał pewien koleś, z o wiele większym powodzeniem ode mnie, ta jednak zwróciła się do mnie żebym przeprowadził z nim męska rozmowę,żeby odczepił się od niej… oczywiście podziałało…
Jeszcze tej samej nocy po imprezie obie dziewczyny do mnie wypisywały ciekawe smsy, nie mogłem się nadziwić jak The Edge je rozbudził, jeszcze raz zaznaczam że mało wypiły alkoholu.. Tak oto piękne ale za to szanujące się dziewczyny były nie do poznania, ale feromony nie raz mnie zaskakiwały, teraz myślę, że nic już nie może mnie ździwić lub zaskoczyć po tych wszystkich doświadczeniach..;)